Rankiem 13 grudnia 1981 roku Polska obudziła się w cieniu wojskowych patroli i czołgów. Władze komunistyczne ogłosiły stan wojenny, tłumiąc działania opozycji. Decyzja ta wstrząsnęła społeczeństwem i rozpoczęła okres 586 dni represji
Rankiem 13 grudnia 1981 roku Polacy otworzyli oczy na świat, który nagle stał się obcy i groźny. Na ulicach pojawiły się patrole wojskowe, w oddali słychać było ryk czołgów, a w radiu i telewizji nadano komunikat o wprowadzeniu stanu wojennego. Dla wielu oznaczało to koniec poczucia bezpieczeństwa i początek dni pełnych strachu.
Decyzja władz PRL, podpisana przez generała Wojciecha Jaruzelskiego, miała uśpić rosnący opór społeczeństwa i zahamować falę strajków oraz protestów, których symbolem była „Solidarność”. W praktyce oznaczało to godzinę policyjną, ograniczenia w podróżowaniu, zakaz strajków i masowe internowania. Tysiące ludzi, działacze związkowi, dziennikarze, studenci znalazło się w więzieniach lub ośrodkach internowania, a ich rodziny żyły w niepewności.
Stan wojenny formalnie zawieszono 31 grudnia 1982 roku, a całkowicie odwołano dopiero 22 lipca 1983 roku. Jednak pamięć o tych dniach pozostaje wciąż żywa w opowieściach, wspomnieniach i w nauce, że wolność nie jest dana raz na zawsze.
Zduńskowolanie więzieni podczas stanu wojennego:
- Jan Brzozowski, 13.12.1981 r.-09.04.1982 r.
- Bogdan Marek Gasiński, 13.12.1981 r.-3.08.1982 r.
- Wojciech Gąsior, 13.12.1981 r.-13.02.1982 r.
- Józef Janowski, 13.12.1981 r.-16.01.1982 r.
- Roman Jarmuszkiewicz, 13.12.1981 r.-13.11.1982 r.
- Henryk Nebor, 13.12.1981 r.-4.03.1982 r.
- Stefan Rudzki, 13.12.1981 r.-2.05.1982 r.
- Adam Andrzej Sobolewski, 5.01.1982 r.-16.08.1982 r.
- Zygmunt Jan Sukienik, 13.12.1981 r.-23.03.1982 r.
- Bogusław Szerypo, 13.12.1981 r.-21.01.1982 r.
- Jan Wolicki, 13.12.1981 r.-8.12.1982 r.
- Mirosław Łeń, 13.12.1981 r.-24.12.1982 r.



































