132 lata temu, w skromnym drewnianym domu tkaczy przy ówczesnej ulicy Browarnej 9, urodził się człowiek, którego życie stało się jednym z najmocniejszych świadectw XX wieku. 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli przyszedł na świat Rajmund Kolbe
Rajmund Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. W wieku 16 lat wstąpił do zakonu franciszkanów we Lwowie, gdzie otrzymał imię Maksymilian. Od początku wyróżniał się zdolnościami i pracowitością, co skierowało go na dalsze studia.
Kolejnym etapem była nauka w Rzym. Tam uzyskał doktoraty z filozofii i teologii. W 1917 roku założył stowarzyszenie Rycerstwo Niepokalanej, którego celem było szerzenie wiary i postaw chrześcijańskich przy użyciu nowoczesnych środków przekazu.
Rok później przyjął święcenia kapłańskie. Pobyt w Rzymie miał jednak także swoją cenę. Maksymilian Kolbe zachorował na gruźlicę, z którą zmagał się przez resztę życia.
Po powrocie do Polski założył klasztor w Niepokalanów. Wybuch II wojny światowej przerwał rozwój Niepokalanowa. Ojciec Maksymilian został aresztowany przez Niemców i osadzony w obozach przejściowych w Lamsdorf, Amtitz i Schildberg.
W lutym 1941 roku został ponownie aresztowany. Trafił najpierw do więzienia na Pawiak, a następnie został deportowany do KL Auschwitz. Mimo głodu, przemocy, ciężkiej pracy i pogarszającego się stanu zdrowia pełnił posługę kapłańską, wspierając współwięźniów modlitwą i rozmową.
W obozie dokonał czynu, który stał się symbolem moralnego zwycięstwa człowieka nad systemem przemocy. Dobrowolnie oddał życie za współwięźnia, Franciszek Gajowniczek. Dzięki tej decyzji Gajowniczek przeżył wojnę.
W 1982 roku papież Jan Paweł II ogłosił ojca Maksymiliana Kolbego świętym męczennikiem. Jego życie pozostaje świadectwem odpowiedzialności za drugiego człowieka i przypomnieniem, że nawet w najbardziej nieludzkich warunkach możliwy jest wybór dobra.



































